SPO­TKA­NIA Z WIDO­KIEM NA „NURT” (Ody­se­ja Nowohucka)

  • data: niedziela
    25.08.2024
  • godzina: 19:00 - 20:30

PER­FOR­MA­TYW­NE CZY­TA­NIE SZTU­KI ELŻ­BIE­TY ŁAPCZYŃSKIEJ

KON­CEP­CJA I PRZYGOTOWANIE

Mał­go­rza­ta Szydłowska

DRA­MA­TUR­GIA

Elż­bie­ta Łapczyńska

MUZY­KA

Domi­nik Strycharski

AKTOR­KI I AKTORZY

Han­na Bie­lusz­ko, Bar­ba­ra Jonak, Domi­nik Stro­ka, Jerzy Świa­tłoń oraz ama­to­rzy.

25 SIERP­NIA, godz. 19:00

Dach Domu Utopii

W 1952 r. Jan Kur­czab – inży­nier, pisarz i reży­ser zało­żył w Nowej Hucie Teatr Nurt. Wśród jego akto­rów zna­leź­li się przede wszyst­kim robot­ni­cy budu­ją­cy przy­szłą Hutę im. Leni­na. Spek­ta­kle wysta­wia­ne były w bara­ku, któ­ry mógł pomie­ścić nie­speł­na 200 osób (o wie­le mniej, niż było chęt­nych!). Pierw­szym spek­ta­klem jaki tam wysta­wio­no, był „Wode­wil nowo­huc­ki” Zdzi­sła­wa Goz­da­wy i Wacła­wa Stęp­nia. Rok póź­niej Nurt otrzy­mał sta­tus teatru zawodowego.

Pod­czas „Spo­tkań z wido­kiem na Nurt” pro­fe­sjo­nal­ni akto­rzy, spo­tka­ją się z akto­ra­mi-ama­to­ra­mi (w tej roli pra­cow­ni­cy Teatru Łaź­nia Nowa) aby wziąć udział w per­for­ma­tyw­nym czy­ta­niu sztu­ki ELŻ­BIE­TY ŁAP­CZYŃ­SKIEJ pt. „Nurt” i przy­wró­cić pamięć o pierw­szym nowo­huc­kim teatrze.

Spo­tka­niu będzie towa­rzy­szy­ła muzy­ka na żywo, wyko­ny­wa­na przez DOMI­NI­KA STRY­CHAR­SKIE­GO, mul­tiin­stru­men­ta­li­sty, kom­po­zy­to­ra muzy­ki teatral­nej, zna­ne­go widzom Łaź­ni Nowej za spra­wą takich spek­ta­kli jak „Kon­for­mi­sta 2029”, „Wałę­sa w Kolo­nos” i „Śnieg” w reży­se­rii Bar­to­sza Szydłowskiego.

ELŻ­BIE­TA ŁAP­CZYŃ­SKA: „Wyda­wa­ło mi się, że na temat począt­ków Nowej Huty już się „wypi­sa­łam” – poświę­ci­łam im książ­kę pro­za­tor­ską „Bestia­riusz nowo­huc­ki”. Posprzą­ta­łam w notat­kach, zamknę­łam szu­fla­dę. Pisa­nie o Teatrze Nurt było więc dla mnie powro­tem, ponow­nym zanu­rze­niem w bło­to, pył i zapach cemen­tu, któ­ry­mi ota­cza­łam się przez kil­ka ostat­nich lat, pod­czas pra­cy nad książką.

Podzie­li­łam się tą per­spek­ty­wą z boha­te­rem sztu­ki – Janem Kur­cza­bem – któ­ry rów­nież, wyda­wać by się mogło, zamknął kil­ku­let­nią przy­go­dę z robot­ni­czym teatrem książ­ką opi­su­ją­cą jego dzie­je pt. „Nurt. Opo­wieść o pew­nym teatrze”. Ale powra­ca do Huty w nie­okre­ślo­nym „teraz”, podob­nie jak zespół aktor­ski, bo nie da się zupeł­nie zamknąć roz­dzia­łu swo­je­go życia, jeśli coś zosta­ło prze­mil­cza­ne, nie­do­po­wie­dzia­ne. Przy­wo­ła­łam więc reży­se­ra, akto­rów i aktor­ki Nur­tu, by odpo­wie­dzieć na pyta­nie, któ­re nigdy nie padło – na żad­nej z 574 stro­nach wspo­mnie­nio­wej książ­ki Kur­cza­ba. Jak ono brzmi? I ja zosta­wię tu niedopowiedzenie.

Wraz z posta­cia­mi krę­cę się wokół nie­go, prze­czu­wa­jąc, że zarów­no nowo­przy­by­li miesz­kań­cy, jak i spi­ry­tus movens robot­ni­cze­go teatru od cze­goś ucie­ka­li, a w sztu­ce szu­ka­li schro­nie­nia. By naświe­tlić napię­cia, jakie mogły poja­wiać się na linii pro­le­ta­riat – inte­li­gen­cja, ama­tor­stwo – pro­fe­sjo­na­lizm, się­ga­łam po współ­cze­sną per­spek­ty­wę. Jest ona obec­na tym bar­dziej, gdy na wła­sne oczy widzi­my kres kom­bi­na­tu jako miej­sca pra­cy, źró­dła eto­su robot­ni­ka, mito­twór­czej ener­gii. Sko­ro teatr poja­wił się u zara­nia Huty, pyta­niem jest, jaką rolę peł­ni u jej schyłku”.


Elż­bie­ta Łap­czyń­ska – z wykształ­ce­nia filo­zof­ka z zawo­du copyw­ri­ter­ka. Za swo­ją pierw­szą książ­kę Bestia­riusz nowo­huc­ki, czy­li sur­re­ali­stycz­ną powieść o Nowej Hucie lat 50., otrzy­ma­ła Nagro­dę Con­ra­da, nomi­na­cję do Nagro­dy Nike, Pasz­por­tów „Poli­ty­ki” i Nagro­dy Lite­rac­kiej Gdy­nia. W tym roku uka­za­ła się jej dru­ga książ­ka pt. „Mowa chle­ba” opo­wia­da­ją­ca o Rumu­nii, lat 80. Trans­owa opo­wieść, któ­ra zabie­ra czy­tel­ni­ków do wnę­trza cia­ła, uka­zu­jąc, że to co fizjo­lo­gicz­ne jest polityczne.


Fot. Bar­tosz Paw­lik (zdję­cie ze spo­tka­nia z Elż­bie­tą Łap­czyń­ską i Igo­rem Jar­kiem w ramach cyklu „Widok z dachu świa­ta”, lato 2022)

Dofi­nan­so­wa­no ze środ­ków Mini­stra Kul­tu­ry i Dzie­dzic­twa Naro­do­we­go pocho­dzą­cych z Fun­du­szu Pro­mo­cji Kul­tu­ry – pań­stwo­we­go fun­du­szu celowego

Kup bilet
Print this page
#newsletter
Bądź na bieżąco