NOWA ODSŁO­NA „MIA­STA IDE­AL­NE­GO”: „Dry­fu­ją­cy słow­nik” – opro­wa­dza­nie z Mag­da­le­ną Ujmą

  • data: piątek
    15.11.2024
  • godzina: 17:00 - 18:30

„MIA­STO IDEALNE”

PIERW­SZE LATA NOWEJ HUTY NA FOTO­GRA­FIACH HEN­RY­KA MAKA­RE­WI­CZA I WIK­TO­RA PEN­TA­LA. NOWA ODSŁO­NA


Wysta­wa czyn­na w dniach: 18 paź­dzier­ni­ka – 29 listo­pa­da 2024

Godzi­ny otwar­cia: codzien­nie od 10:00 do 20:00

Opro­wa­dza­nie 15 listo­pa­da – godz. 17:00–18:30 – MAG­DA­LE­NA UJMA

KURA­TOR → Łukasz Trzciń­ski 

SCE­NO­GRA­FIA → Zbi­gniew Prokop

Zapra­sza­my na opro­wa­dza­nie po nowej odsło­nie wysta­wy Mia­sto Ide­al­ne. Tym razem naszą prze­wod­nicz­ką będzie Mag­da­le­na Ujma – histo­rycz­ka i kry­tycz­ka sztu­ki, kura­tor­ka wystaw i pro­jek­tów z zakre­su sztu­ki współ­cze­snej, autor­ka opra­co­wa­nia „Dry­fu­ją­cy słow­nik” w ramach pro­jek­tu: idealcity.pl

[…] Regu­lar­ność jest nie­ludz­ka. Nad czwo­ro­ką­ta­mi wła­dzę spra­wu­je koło. Mia­stem rzą­dzi punkt cen­tral­ny, spo­koj­ny jak oko cyklo­nu. Nie będąc w ruchu, sam go orga­ni­zu­je, wymu­sza i naka­zu­je prze­miesz­cza­nie okręż­ne i dośrod­ko­we, ogłu­pia­ją­ce jak cho­dze­nie w kie­ra­cie. Uli­ce, któ­re ota­cza­ją cen­tral­ny plac mia­sta niczym pro­mie­nie sło­necz­ne, mia­ły dys­cy­pli­no­wać wędrów­ki miesz­kań­ców wyglą­da­ją­cych z wyso­ko­ści jak mrów­ki zaję­te swo­ją nie­waż­ną krzą­ta­ni­ną. Pro­mie­ni­ste ale­je są kana­ła­mi, przez któ­re prze­pły­wać mia­ły w cią­gu dnia ludz­kie masy, tutaj zamiesz­ka­łe i pra­cu­ją­ce. Regu­lar­ność ponio­sła jed­nak poraż­kę, prze­pa­dło moder­ni­stycz­nie okrut­ne, pocho­dzą­ce jesz­cze z Gre­cji pięk­no pla­nu z jego syme­trią, euryt­mią i har­mo­nią. Nie­spo­dzie­wa­nie, w samym ser­cu mia­sta odna­lazł się zagi­nio­ny horyzont.

[…] Życie zaś podą­ża wła­sny­mi szla­ka­mi. W naszym mie­ście wydep­ta­ło przej­ścia poza wyty­czo­ny­mi tra­sa­mi, przez traw­ni­ki i uli­ce, zało­ży­ło pro­wi­zo­rycz­ne ogród­ki pod okna­mi domów, suszy­ło pra­nie przed blo­ka­mi. Te drob­ne, lecz powszech­ne mani­fe­sta­cje nie­sub­or­dy­na­cji wobec odgór­nie narzu­co­ne­go porząd­ku są rów­nie waż­ne jak potęż­ne mani­fe­sta­cje polityczne…

[…] Według Słow­ni­ka Języ­ka Pol­skie­go, sło­wo „dryf” ma kil­ka zna­czeń, a każ­de z nich zwią­za­ne jest z ruchem płyn­nym i powol­nym lecz nie­ubła­ga­nym. Ruch ten nie zale­ży od czy­je­kol­wiek woli, wyni­ka bowiem z dzia­ła­nia sił natu­ry. Może ozna­czać uno­sze­nie się kry na morzu, lecz i sytu­ację, gdy sta­tek zba­cza z kur­su. Dry­fem nazy­wa­ny jest prąd mor­ski. Sło­wo to okre­śla wresz­cie wiel­kie masy lądu, kon­ty­nen­ty, prze­miesz­cza­ją­ce się nie­śpiesz­nie w wytrwa­łej wędrów­ce po kuli ziem­skiej. Licz­ne zna­cze­nia „dry­fu” dają asumpt do myśle­nia o tym, cze­go nie widać gołym okiem, a co bez prze­rwy postę­pu­je, zmie­nia się, ustę­pu­je, odpły­wa, zani­ka. Świat znaj­du­je się w wiecz­nym ruchu, a ludzie w swej ogłu­pia­ją­cej śle­po­cie wie­rzą w sta­łość, bez­ruch i nieśmiertelność.

„Dryf” to jed­no z klu­czo­wych pojęć sytu­acjo­ni­stów. Kil­ku­na­sto­oso­bo­wa grup­ka pary­skiej mło­dzie­ży wie­rzy­ła w siłę wyobraź­ni i nie tyle w to, że każ­dy czło­wiek może stać się arty­stą, co w to, że każ­dy już nim jest. Wystar­czy­ło zerwać z nało­go­wym przy­wią­za­niem do codzien­no­ści i porzu­cić jej spek­takl – hip­no­ty­zu­ją­co barw­ne zasło­ny, usy­pia­ją­ce obra­zy, pro­jek­cje i symu­la­cje, któ­ry­mi obra­sta rze­czy­wi­stość póź­ne­go kapitalizmu. 

Sytu­acjo­ni­ści mia­sto trak­to­wa­li jak dżun­glę, z orga­nicz­nie nara­sta­ją­cy­mi war­stwa­mi, nie­za­leż­ną od ludzi, żyją­cą tajem­ni­czym, wewnętrz­nym życiem. Zło­żo­ny orga­nizm metro­po­lii nie pod­da­wał się sys­te­ma­tycz­ne­mu bada­niu. Moż­na było tyl­ko pły­nąć przez nie­go, dry­fo­wać, czy­li dać ponieść się mia­stu i zatra­cić się w nim. A dry­fu­jąc wyty­czać linię, mean­dru­ją­cą nie­za­leż­nie od celu, ryso­wa­ną przez przy­pa­dek, czy­li wyż­szy sto­pień koniecz­no­ści. Kre­ślić rysu­nek za ołó­wek mając sie­bie, prze­miesz­cza­jąc się w coraz to innych kon­fi­gu­ra­cjach budyn­ków, skwe­rów, ulic i skle­pów, prze­szy­wa­jąc je kre­ską dry­fu. Uru­cho­mić uczu­cia i wyobraż­nię, oddać głos intu­icji i wypusz­czo­nym z uwię­zi rozu­mu myślom. […]

Mag­da­le­na Ujma – histo­rycz­ka i kry­tycz­ka sztu­ki, kura­tor­ka wystaw i pro­jek­tów z zakre­su sztu­ki współ­cze­snej. Pra­co­wa­ła w redak­cji kwar­tal­ni­ka lite­rac­kie­go „Kre­sy”, a obec­nie jest redak­tor­ką naczel­ną maga­zy­nu „Restart”. Pra­co­wa­ła tak­że jako kura­tor­ka wystaw w Muzeum Sztu­ki w Łodzi i w Gale­rii Bun­kier Sztu­ki w Kra­ko­wie. Obec­nie spra­wu­je opie­kę nad kolek­cją w Ośrod­ku Doku­men­ta­cji Sztu­ki Tade­usza Kan­to­ra „Cri­co­te­ka” w Kra­ko­wie. Jest też wice­pre­ze­ską Sek­cji Pol­skiej Mię­dzy­na­ro­do­we­go Sto­wa­rzy­sze­nia Kry­ty­ków Sztu­ki AICA. W pro­jek­cie Mia­sto Ide­al­ne (idealcity.pl) była odpo­wie­dzial­na za ścież­kę fla­neur­sko-sytu­acjo­ni­stycz­ną, w ramach któ­rej współ­pra­co­wa­ła z Krzysz­to­fem Maniakiem.

Nowa odsło­na kolek­cji „Mia­sto ide­al­ne” dedy­ko­wa­na jest per­spek­ty­wie jed­nost­ko­wych doświad­czeń i idą­cej za nią indy­wi­du­al­nej pamię­ci miesz­kań­ców Nowej Huty. Sta­no­wi roz­wi­nię­cie dążeń do zapew­nie­nia sta­łe­go dostę­pu do zbio­ru foto­gra­fii Hen­ry­ka Maka­re­wi­cza (1917–1984) i Wik­to­ra Pen­ta­la (1920–2013), sta­no­wią­ce­go jedy­ny tak obszer­ny i wie­lo­płasz­czy­zno­wy zapis powsta­wa­nia i ewo­lu­cji Nowej Huty.

Rezer­wa­cje na opro­wa­dza­nia przyj­mu­je­my pod adre­sem rezerwacja@domutopii.pl lub za pośred­nic­twem przy­ci­sku „zapisz się” w kalen­da­rium Teatru Łaź­nia Nowa.

Pro­jekt dofi­nan­so­wa­no ze środ­ków Muzeum Histo­rii Pol­ski – w pro­gra­mie Patrio­tyzm Jutra 2024.

Ilu­stra­cja: stop­klat­ka z for­my fil­mo­wej pt. „Cho­re­ogra­fia”, autor: Krzysz­tof Maniak, 2016, źró­dło: https://idealcity.pl/narracje/dryfujacy-slownik/

Print this page
#newsletter
Bądź na bieżąco