Dwa idio­my

Zapra­sza­my na wer­ni­saż wysta­wy pt. „REPLAYautor­stwa Eli­sa­beth Kraus, nie­miec­kiej artyst­ki, któ­rą w lip­cu gości­my w Domu Utopii w ramach rezy­den­cji arty­stycz­nej reali­zo­wa­nej we współ­pra­cy z kra­kow­ską Gale­rią Piana

Dwa idio­my, dwa obra­zy podob­ne­go sta­nu: chwi­la zawie­sze­nia przed pod­ję­ciem działania…

Nie­miec­kie wyra­że­nie „Sau­re­gur­ken­ze­it” („sezon ogór­ko­wy”) opi­su­je spe­cy­ficz­ny okres posu­chy infor­ma­cyj­nej przy­pa­da­ją­cy z regu­ły na let­nie mie­sią­ce. Poli­ty­cy, spor­tow­cy i inne oso­by publicz­ne są na waka­cjach, media poszu­ku­ją tema­tów, pod­czas gdy wyda­rze­nia nadal się toczą. Czas wyda­je się zwal­niać – nie dla­te­go, że nic się nie dzie­je, ale dla­te­go, że spo­łe­czeń­stwo jak­by zbio­ro­wo zatrzy­mu­je się, łapiąc oddech, zanim życie poli­tycz­ne, spo­łecz­ne i gospo­dar­cze znów nabie­rze tem­pa. Let­nie upa­ły sta­ją się meta­fo­rą tej prze­rwy: chwi­lo­we­go zawie­sze­nia mię­dzy wyczer­pa­niem a nowym impulsem.

Pol­skie wyra­że­nie „cho­cho­li taniec” pocho­dzi ze sztu­ki Sta­ni­sła­wa Wyspiań­skie­go „Wese­le” (1901). Opi­su­je ono hip­no­tycz­ny taniec w krę­gu, któ­ry suge­ru­je ruch, nie powo­du­jąc jed­nak żad­nej zmia­ny. Tra­dy­cyj­nie sta­ło się ono sym­bo­lem zbio­ro­we­go para­li­żu – nie­zdol­no­ści spo­łe­czeń­stwa do prze­kształ­ce­nia świa­do­mo­ści w działanie.

Wysta­wa Eli­sa­beth Krau­se pro­po­nu­je inne odczy­ta­nie tego idio­mu. Zamiast sku­piać się na tań­cu jako punk­cie kul­mi­na­cyj­nym poraż­ki, sku­pia się na chwi­li tuż przed tym, jak poraż­ka sta­je się nie­unik­nio­na. Zada­je pyta­nie, czy ten stan zawie­sze­nia może rów­nież kryć w sobie inną moż­li­wość: krót­ką prze­rwę, w któ­rej zbio­ro­we dzia­ła­nie nie zosta­ło jesz­cze porzu­co­ne, ale wciąż cze­ka na swój moment. W dia­lo­gu „Sau­re­gur­ken­ze­it” i „cho­cho­li taniec” sta­ją się dwo­ma spo­so­ba­mi myśle­nia o sta­nie zawie­sze­nia – nie jako o rezy­gna­cji, ale jako o poten­cja­le. Pra­ce artyst­ki bada­ją kru­chą gra­ni­cę mię­dzy powtó­rze­niem a prze­mia­ną, mię­dzy odpo­czyn­kiem a odpo­wie­dzial­no­ścią, mię­dzy cze­ka­niem a dzia­ła­niem. Pyta­nie nie brzmi: czy taniec trwa dalej, ale czy może zostać prze­rwa­ny – czy ta wspól­na chwi­la waha­nia może stać się począt­kiem innej historii.

Gdzie i kiedy?

Gale­ria Piana

ul.Długa 15, Kra­ków
31 lip­ca 2026
godz. 19.00

Wysta­wa czyn­na tyl­ko do 2 sierpnia

Eli­sa­beth Lise­lot­te Kraus, uro­dzo­na w 1992 roku w Bam­ber­gu, jest artyst­ką inter­dy­scy­pli­nar­ną, któ­rej twór­czość oscy­lu­je na sty­ku sztu­ki, trans­for­ma­cji kon­flik­tów i edu­ka­cji. Jej pra­ce obej­mu­ją insta­la­cje site-spe­ci­fic oraz insta­la­cje o cha­rak­te­rze spo­łecz­nym, któ­re ana­li­zu­ją źró­dła absur­dów w kon­tek­stach spo­łecz­nych, psy­cho­lo­gicz­nych i poli­tycz­nych. Humor odgry­wa klu­czo­wą rolę w jej twór­czo­ści. Kraus stu­dio­wa­ła sztu­ki pięk­ne na Uni­wer­sy­te­cie Bau­haus w Weima­rze oraz na Uni­wer­sy­te­cie Mimar Sinan w Stam­bu­le. Uzy­ska­ła cer­ty­fi­kat z zakre­su „Pro­mo­cji poko­ju i współ­pra­cy mię­dzy­na­ro­do­wej w sztu­ce” w ZHDK w Zury­chu. Pod­czas stu­diów magi­ster­skich na kie­run­ku „Inter­na­tio­nal Master Artist Edu­ca­tor” na Uni­wer­sy­te­cie Sztu­ki ArtEZ w Arn­hem oraz w Bel­fa­ście pogłę­bi­ła swo­je zain­te­re­so­wa­nie sztu­ką i trans­for­ma­cją kon­flik­tów. Oprócz pro­jek­tów mię­dzy­na­ro­do­wych, takich jak współ­pra­ca z libań­ską artyst­ką dźwię­ko­wą Nour Sokhon, Eli­sa­beth Lise­lot­te Kraus jest człon­ki­nią kolek­ty­wu arty­stycz­ne­go „KOM­BI­NAT e.V.” w Spin­ne­rei w Lip­sku oraz kolek­ty­wu per­for­ma­tyw­ne­go „die trau­rig­sten Che­er­le­ader der Welt”.

https://elisabethliselottekraus.de

#newsletter
Bądź na bieżąco