„Czwar­ta stro­na świa­ta” w Domu Utopii

Sobot­nia sesja słu­cha­nia pt. „Czwar­ta stro­na świa­ta”, pro­wa­dzo­na przez Grze­go­rza Cze­mie­la, była dla uczest­ni­ków Szko­ły Eko­pe­ty­ki nie­zwy­kłym doświad­cze­niem. Zachę­ca­my do lek­tu­ry tek­stu, któ­ry przy­bli­ży Wam postać Jon Has­sel­la, twór­cy kon­cep­cji muzy­ki „czwar­te­go świa­ta” i recen­zji na temat sobot­nie­go spotkania. 

Auto­rem kon­cep­cji muzy­ki „czwar­te­go świa­ta” jest ame­ry­kań­ski trę­bacz, kom­po­zy­tor i impro­wi­za­tor Jon Has­sell (1937−2021). „Jed­nym z sekre­tów jego rze­mio­sła było odej­ście od hory­zon­tal­ne­go wymia­ru muzy­ki, uwy­pu­kla­ją­ce­go jej melo­dycz­ny roz­wój w cza­sie, na rzecz wymia­ru wer­ty­kal­ne­go, czy­li bar­wy i ener­gii kon­kret­nej chwi­li, w któ­rej odkryć moż­na wie­le warstw brzmie­nio­wych” – napi­sał Grze­gorz Cze­miel, wykła­dow­ca, tłu­macz i koor­dy­na­tor Szko­ły Eko­po­ety­ki, któ­ry popro­wa­dził sobot­nią sesję słuchania. 

Cały tekst oraz ambient inspi­ro­wa­ny twór­czo­ścią Jona Has­sel­la znaj­dzie­cie tutaj: 

http://ekopoetyka.com/2021/10/01/muzyki-czwartego-swiata-podcast-dla-szkoly-ekopoetyki/

Poni­żej może­cie prze­czy­tać tekst Toma­sza Tale­rza­ka, koor­dy­na­to­ra zajęć Szko­ły Eko­po­ety­ki z ramie­nia Domu Uto­pii, któ­ry uczest­ni­czył w sobot­nim wydarzeniu: 

Pół­noc, połu­dnie, zachód, wschód. Potrze­bu­je­my koor­dy­na­tów, by móc poru­szać się po mapie świa­ta. Porząd­ku­je­my rze­czy­wi­stość, two­rzy­my hie­rar­chie, fil­tru­je­my, kate­go­ry­zu­je­my, ety­kie­tu­je­my, nada­je­my rze­czom nazwy, by umie­ścić je w sys­te­mach, któ­re pozwo­lą nam oswo­ić nie­zna­ne, odna­leźć dro­gę w cha­osie nienazywalnego.

A co, gdy­by odwró­cić glo­bus? Zmie­nić współ­rzęd­ne i spoj­rzeć na naszą pla­ne­tę w nie­ocze­ki­wa­ny spo­sób? „Pół­noc jest prze­cież na górze”, tak powie już każ­dy dzie­się­cio­la­tek, wycho­wa­ny w Euro­po­cen­trycz­nym para­dyg­ma­cie. A to, co na górze musi być waż­niej­sze, mądrzej­sze, sen­sow­niej­sze, lep­sze – tak się prze­cież umówiliśmy…

Sobot­nia sesja słu­cha­nia, któ­rą pod­czas Szko­ły Eko­po­ety­ki popro­wa­dził Grze­gorz Cze­miel, była pró­bą prze­pra­co­wa­nia skost­nia­łe­go porząd­ku muzycz­nych hie­rar­chii. Cze­miel, z wykła­dow­cy, tłu­ma­cza i koor­dy­na­to­ra Szko­ły Eko­po­ety­ki, zamie­nił się na trzy magicz­ne godzi­ny w didże­ja – mistrza cere­mo­nii, z nie­zwy­kłym wyczu­ciem mik­su­ją­ce­go muzy­ki ze swo­jej gro­ma­dzo­nej od wie­lu lat kolek­cji płyt winy­lo­wych. Nie muzy­kę, a wła­śnie muzy­ki. Muzy­ki, któ­re są moż­li­we, by spa­ra­fra­zo­wać tytuł pły­ty „Possi­ble Musics” Jona Has­sel­la, wybit­ne­go kom­po­zy­to­ra, auto­ra poję­cia i este­ty­ki „muzy­ki czwar­te­go świa­ta”, któ­ra sta­ła się inspi­ra­cją dla pro­wa­dzą­ce­go i tytu­łem sobot­nie­go wyda­rze­nia. Czwar­ty świat w rozu­mie­niu Has­sel­la jest syn­te­zą stech­ni­cy­zo­wa­ne­go, racjo­nal­ne­go „pierw­sze­go świa­ta” pół­noc­nej (i zachod­niej) muzy­ki oraz ducho­we­go, intu­icyj­ne­go „trze­cie­go świa­ta” połu­dnia i wschodu.

Nar­ra­cja ustą­pi­ła miej­sca chwi­li, melo­dia scho­wa­ła się za brzmie­niem, dra­ma­tur­gia zatrzy­ma­ła się w bez­cza­sie. Tro­py? Mini­ma­lizm i awan­gar­da, ambient, jazz, dro­ny, sam­pling, frag­men­ty nagrań tere­no­wych, raga, poli­ryt­mia game­la­nu… Dzię­ki muzy­kom pre­zen­to­wa­nym przez Cze­mie­la weszli­śmy w wyima­gi­no­wa­ną dźwię­ko­wą uto­pię, w któ­rej stro­ny świa­ta wymie­sza­ły się, two­rząc gęstą, głę­bo­ko emo­cjo­nal­ną, nasy­co­ną, nową i nie­mal rze­czy­wi­stą jakość.

#newsletter
Bądź na bieżąco